U psów i kotów, tak samo jak u ludzi odkłada się płytka nazębna. Dlatego też zaleca się systematyczną pielęgnację uzębienia czworonogów. Pomoże to zapobiec występowaniu chorób przyzębia, które nie leczone kończą się krwawieniem dziąseł, a nawet utratą zębów! Psa, czy kota jeszcze trudniej przekonać do mycia zębów niż małe dziecko. Jednak tak samo, jak w przypadku ludzi szczotkowanie zębów u zwierząt należy rozpocząć możliwie jak najwcześniej – dzięki temu łatwiej będzie przyzwyczaić pupila do pielęgnacji zębów i dziąseł.

Zanim zakupimy specjalną szczoteczkę i pastę do czyszczenia psich i kocich zębów, najpierw powinniśmy przyzwyczaić zwierzę do gmerania w pyszczku. W tym celu należy owinąć palec gazikiem namoczonym w wodzie. Wpierw zabieramy się za czyszczenie bocznych powierzchni trzonowców i przedtrzonowców. Ważne jest, by to robić ruchami okrężnymi i delikatnie, aby w przyszłości szczotkowanie zębów nie kojarzyło się pupilowi z bólem. Ten pierwszy etap oswajani trwa od kilku dni do kilku tygodniu. Najlepiej sami ocenimy po reakcjach zwierzaka, kiedy jest on gotowy na kolejną naukę. Następny krok to oswojenie czworonoga z czyszczeniem kłów i siekaczy. Trzeba to robić delikatnie, ruchami góra-dół. Dopiero gdy zwierzę oswoi się z czyszczeniem kłów i siekaczy można pomyśleć o zakupie szczoteczki i pasty. Najlepiej wybrać się po te akcesoria do dobrego sklepu zoologicznego i zasięgnąć porady doświadczonego sprzedawcy – pomoże on dobrać odpowiednią szczoteczkę i pastę dla naszego pupila.

Kiedy wszystko już mamy kupione, zanim przystąpimy do szczotkowania powinniśmy dać do spróbowania naszemu czworonogowi pasty, którą będzie używać. Niech poliże i się oswoi z jej smakiem. Pasty dla zwierząt nie przypominają past dla ludzi – pachną i smakują najczęściej mięskiem, dlatego czworonogi z reguły nie mają nic przeciwko, takim aromatom w swoim pyszczku. Na samym końcu całego procesu oswajania możemy rozpocząć szczotkowanie, pamiętając o tym, by robić to delikatnie, takimi ruchami, jak w przypadku ruchów gazikiem.

W przypadku zwierząt nadpobudliwych i agresywnych lepiej odpuścić sobie naukę mycia zębów. W tej sytuacji można pomyśleć o wprowadzeniu do jadłospisu specjalnej karmy, która ma nie tylko kształt wspomagający usuwanie płytki nazębnej, ale też substancje wpływające na skład chemiczny śliny i opóźniające odkładanie się płytki nazębnej. Taka kompleksowa pielęgnacja psiej lub kociej paszczy na pewno znacznie poprawi wygląd i stan uzębienia. Zdarzają się jednak sytuację, gdy mimo wdrożonej pielęgnacji zwierzę ma nieświeży oddech – w tym momencie powinna nam się „zapalić czerwona lampka” i powinniśmy się wybrać z pupilem do lekarza weterynarii. Nieświeży oddech jest nie tylko objawem braku higieny jamy ustnej, ale także efektem takich chorób jak niewydolność nerek, zaburzenia pracy wątroby lub cukrzyca. Weterynarz w razie jakichkolwiek wątpliwości powinien zlecić specjalistyczne badania, celem postawienia trafnej diagnozy.